Pozwanie przedszkola

Zapraszamy do zadawania pytań i nakreślania problemów dotyczących odzyskiwania odszkodowań
Paolo
Posty:1
Rejestracja:05 kwie 2018, 14:10
Pozwanie przedszkola

Post autor: Paolo » 05 kwie 2018, 15:43

Moje dziecko w przedszkolu złamało rękę. Z relacji dzieci z grupy mojego syna wynika, że w tym momencie żadnej z pań nie było w sali. Czy w związku z tym mogę pozwać przedszkole o niedopełnienie opieki nad dzieckiem, i jakie są szanse na odszkodowanie z tego tytułu?
I druga kwestia.
Źle złożono rękę dziecku w jednym ze szpitali i musiała być ona jeszcze raz nastawiana (w pełnej narkozie oczywiście). Czy można pozwać szpital o np. błąd w sztuce? Z tego co wiem, to rękę składał lekarz, który nie był ortopedą, repozycja ręki miała miejsce w specjalistycznym szpitalu ortopedycznym i teraz wszystko jest OK. Zaznaczam, że sami zabraliśmy dziecko z tego niby szpitala i oddaliśmy dziecko pod opiekę specjalistów.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
APU.Pomoc
Administrator
Posty:35
Rejestracja:03 kwie 2018, 21:47

Re: Pozwanie przedszkola

Post autor: APU.Pomoc » 05 kwie 2018, 18:25

Witam.
Należy przede wszystkim wziąć pod uwagę kwestie:
czy przedszkole jest placówką publiczną czy prywatną,
czy na pewno nie zostały dopełnione obowiązki przez pracowników przedszkola i jak to udowodnić?
Jeśli jest to placówka prywatna, proponuję spotkać się z właścicielem i wypracować stosowny kompromis.
Jeśli jest to placówka publiczna to proponuję udać się do dyrektora przedszkola, przedstawić swoje roszczenia, wziąć stosowne oświadczenia o zaniedbaniach i samym wypadku, o osobach sprawujących opiekę. Następnie złożyć roszczenia na piśmie i ustalić kto sprawuje nadzór nad przedszkolem wójt, burmistrz lub prezydent właściwy, ze względu na miejsce prowadzenia placówki. I wtedy czekać na odpowiedź i stanowisko. W zależności od tego jakie ono będzie podjąć dalsze działania.

Co więcej zakładam z dużym prawdopodobieństwem, że przedszkole posiada ubezpieczenie od tego typu przypadków, więc znacznie lepiej byłoby skierować sprawę roszczenia do TU, niż do przedszkola. Należy ustalić gdzie była zawarta umowa ubezpieczenia i na jakich warunkach - to są dwie najistotniejsze kwestie.

Bardzo istotną kwestią jest protokół z wypadku. Musi Pani przypilnować, aby był protokół z wypadku był sporządzony w sposób prawidłowy. Żeby nie było żadnych nadinterpretacji i niedomówień.

Co do szpitala - sprawa jest znacznie trudniejsza. Kwestie błędów lekarskich są w ostatnim czasie topowym tematem - jednak nikt nie znalazł jeszcze lekarstwa, tj. idealnego i niezawodnego sposobu na wyciągnięcie odszkodowania za doznane cierpienia w związku z pomyłką lekarską. Bo istnieje coś takiego jak powikłanie. Niestety dla zwykłego człowieka, każdy źle wykonany zabieg, to znaczy zabieg zakończony niepowodzeniem to błąd w sztuce. W kwestii formalnych niestety tak pięknie i przejrzyście to nie wygląda. Aby ustalić, czy w danej sprawie działanie lekarza należy uznać za błąd w sztuce potrzebna jest opinia biegłego lekarza. Biorąc pod uwagę solidarność lekarską, nie muszę chyba mówić jak trudno jest uzyskać taką opinię! Z opinii takiej musi wynikać, że w danym przypadku lekarz naruszył reguły postępowania zawodowego w sposób zawiniony. A to proszę wierzyć nie jest łatwe.
Podstawowy problem tkwi w mentalności lekarzy, którzy względem siebie są lojalni i rzadko, który lekarz napisze, że jego "kolega" popełnił błąd w sztuce - napisze, że faktycznie ręka została źle złożona, jednak to się zdarza i nie ma w tym błędu lekarskiego. Niektórzy idą dalej pisząc o tym, np. zły zrost był wynikiem poruszenia się kości względem siebie z uwagi na upadek dziecka podczas zabawy, po operacji itp.
Reasumując sprawy błędów lekarskich są trudne z uwagi na brak możliwości udowodnienia powstania takiego błędu, a Sądy opierają się na opinii biegłych, którzy są lekarzami - najczęściej czynnymi zawodowo a dodatkowo starej daty, co powoduje, że lojalność koleżeńska jest u nich jeszcze silniej zakorzeniona, niż to ma miejsce u lekarzy młodszych.
Żeby się o tym przekonać, proponuję udać się do kliniki, która składała rękę po raz drugi - zapewne tam się Państwo dowiedzieli, że popełniony został błąd przez lekarza z ostrego dyżuru - i niech lekarz, który twierdzi, że został popełniony błąd w sztuce lekarskiej wykona stosowną opinię na ten temat. Z dużym prawdopodobieństwem zakładam, że się od tego wymiga.
Pięknie pozdrawiam
Krzysztof G. Kawałowski
www.apu.pl
+ 48 500 166 646
+ 48 22 854 10 03

ODPOWIEDZ